Warszawa

Pierwszy dzień naszego urlopu spędziliśmy w Warszawie. Nie dlatego, że ją lubimy, ale nie udało nam się załatwić noclegu w docelowym miejscu od soboty.
Warszawę znamy mało, więc postanowiliśmy się do niej przekonać i pospacerować. Teraz lubimy ją trochę bardziej. Na pierwszy ogień poszły Łazienki Królewskie, ładnie, ale bardzo dużo ludzi. Taki trochę odpowiednik naszego Parku Oliwskiego.
Następnie wjazd na 30-te piętro Pałacu Kultury i Nauki i podziwianie okolicy (Polska w ruinie). Byłem tam w dzieciństwie i jedyną rzeczą jaką pamiętam to korytarz w którym oczekuje się na windy.
Metro, to kolejna atrakcja, którą chcieli zobaczyć chłopaki, więc podjechaliśmy na Pola Mokotowskie. Klimat odmienny niż w Łazienkach, bardziej sielsko. Dobre miejsce na winko i poczytanie książki, jeśli ktoś lubi 🙂
Wracając do centrum wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy nad Stadion Narodowy. Franiowi bardzo się podobał, ma teraz etap na „Lewandowskiego”. Mnie przypomniał się debiut maratoński, który tam miał swoją start / metę.
Na koniec pojechaliśmy na lody na starówce – tam bardzo dużo ludzi.
To był dłuuugi dzień.

IMG_3192 IMG_3195 IMG_3200 IMG_3201 IMG_3204 IMG_3208 IMG_3209 IMG_3216 IMG_3218 IMG_3220 IMG_3223 IMG_3227 IMG_3234 IMG_3236 IMG_3238 IMG_3239 IMG_3242 IMG_3250 IMG_3256 IMG_3261 IMG_3265 IMG_3269 IMG_3274 IMG_3278 IMG_3289 IMG_3291 IMG_3294