W dniu dzisiejszym zapraszam Was po raz pierwszy na południe Krety. Zasadnicza pomiędzy południem a północą Krety jest taka, że wszystkie lotniska są na północy, a co powoduje, że baza turystyczno hotelarska jest dużo bardziej rozwinięta właśnie tam. Dlatego, jeśli szukacie spokoju, ciszy, wytchnienia, pustych plaż, małych miejscowości koniecznie musicie pojechać na południe wyspy.

Dzisiaj pojechaliśmy poleżeć na plaży do Keratokampos – samochodem około 1,5h z Gouves gdzie mieszkaliśmy licząc łącznie z przystankami na zdjęcia i podziwianie widoków. Mała , urokliwa prawie pusta plaża, restauracja nad samą wodą to idealna kombinacja na odpoczynek.

Drugim przystankiem tego dnia była plaża w Tsoutsouros, nieco większe miasteczko, ale plaża bardziej kamienista i szybciej opadające dno.

W drodze powrotnej pojechaliśmy do Pirgos zachęceni zdjęciami, jakie oglądaliśmy dzień wcześniej w internecie. Ale to było chyba inne Pirgos 😉 . Niemniej skorzystaliśmy z okazji i zjedliśmy pyszne lody, a właściciel restauracji był tak ucieszony z naszej wizyty, że uraczył nas dodatkowo zimną wodą. Niby nic, ale właśnie w takich gestach dostrzega się życzliwość Greków.