Niedzielna pogoda zachęciła mnie na mały spacer po pobliskim parku, a przy okazji pierwsze testy aparatu w „normalnych” warunkach oświetleniowych. Muszę przyznać, że przesiadka z a6000 na rzecz M50 to duży krok naprzód. Nie jest idealnie, ale w wielu kwestiach jest prościej. No i ten dotykowy wyświetlacz. Super.