Gdy otworzyłem dziś oczy kilkanaście minut po ósmej wiedziałem, że będzie to idealny dzień na wycieczkę. Słońce świeciło leniwie przez zasłony, a wczorajszy wiatr ucichł.

Kiedy jednak wróciłem z piekarni z pieczywej, mój entuzjazm nie był już taki duży – z nieba coś padało i ciężko ocenić, czy to deszcz czy mżawka. Uszy i łysa głowa też nieco zmarzła na tym krótkim spacerze.

Mimo wszytsko zdecydowaliśmy się ubrać ciepłe ubrania i pojechać na spacer na Wyspę Sobieszewską na tereny Ptasiego Raju. Niestety kamienna grobla okazała się być zamknięta, co zmieniło nasz plan na wycieczkę…